Imprezje
Tu znajdziesz opisy imprez szkolnych
Red. prowadzący: Celina Dynaryńska i Angelika Wilimberg
Dział jest w rekonstrukcji, na razie tylko najstarsze materiały. Jeśli znajdziesz jakieś błędy lub po prostu zechcesz wyrazić swoją opinię – napisz do nas.
Egzamin 2006
Z pamiętnika sfrustrowanego gimnazjalisty;)
WRZESIEŃ 2005 początek roku szkolnego:
Ledwo tupot bydła zaczął dźwięczeć mi w uszach a już doszło do tego zrzędzenie belfra i to nie jednego. Czego ci kosmici od nas chcą, kiedy w głowie jesteśmy jeszcze na wiocha-party pod bunkrami lub na zalamance u sołtysa (hi hi juma nie śpi! Juma działa!)
PAŹDZIERNIK 2005:
School stink school! Jak to się mówi? Aha z kopyta kulig rwie! (Niektórych to rwie tylko pęcherz), rozpętała się szkolna zawierucha, na szczęście w kl. 3a bardzo spokojnie i nadal letnio(za letnio) Egzaminy!- grzmią nauczyciele. Boluś jest spokojny, bo mówi, że łatwizna. W końcu mistrzu pisał rok temu.
LISTOPAD 2005:
Ja tu sobie spokojnie śpię (w końcu fizyka nie?) A tu nagle dyrektor wpada do klasy i grzmi, (co burza?- nieee dyrek;) "próbny w grudniu" klasa: "luuuzik" he he. "Ja wam dam luzik wy troglodyci!"- Dodał hmm... A co to takiego? (No właśnie;)
GRUDZIEŃ 2005:
Boguś mówi, że egzaminy to pikuś. Czemu mu nie wierzę?
GRUDZIEŃ 2005:
Próbne, próbne i po próbnych. Alleluja, jestem wolny! Niech się nikt nawet nie łudzi! Nic z tego! Aha i to nie był żaden pikuś! Bolek! Gdzie jest Bolek?! Niech ja go tylko dorwę!!!
STYCZEŃ 2006:
Skończyło się leniuchowanie, teraz trzeba naprawdę zakasać rękawy i wziąć się do roboty... żartowałam!!!
LUTY 2006:
Ach...... luty....... walentynki....... Kto by teraz myślał o egzaminach..... ech.....
MARZEC 2006:
It's coming, it's coming - nadchodzą!!! Czy słyszycie ich ciężkie kroki i dyszenie na karku? Mnie też gniecie w dołku;/ Zapamiętajcie tę datę 26-27.04.06r. oto przepowiedziane mi przez wróżkę prawdopodobne dni śmierci... Chlip!
KWIECIEŃ 2006:
Zastanawiam się właśnie ile kieszonkowego muszę wydać na leki uspokajające i przeciwbiegunkowe. Chcecie mnie znaleźć? Podążajcie tym żółtym szlakiem!
7 DNI DO EGZAMINU:
Lii tam ktoś się czymś przejmuje? Pełny luzik;) Nawet jajeczko sobie zjem.
6 DNI DO EGZAMINU:
Dzisiaj czwartek potem piątek i znowu wolne. Trzeba ten czas dobrze spożytkować... Na przykład na.... obejrzenie filmu albo tańcu hula gula przy ognisku he he.
5 DNI DO EGZAMINU:
Już za parę dni, za dni parę....
4 DNI DO EGZAMINU:
Ciekawe, co będzie na śniadanie jak już napiszemy, hmmm....
3 DNI DO EGZAMINU:
Ludzie ja nic nie umiem! Chyba pójdę do kościoła, pomodlę się albo coś...
2 DNI DO EGZAMINU:
To już??? Nie, spokojnie, jeszcze dwa dni. Oddychaj, oddychaj głęboko!!! Będzie dobrze (akurat;) (te, co mi się tu wciskasz ja tu jestem komentatorem;)
1 DZIEŃ DO EGZAMINU:
Luzik? He he jasne, ładny mi luzik chyba na klozecie;(
EGZAMIN:
(któryś z chłopców przed wejściem na salę) Trzeba podjąć męską decyzję. To, co uciekamy???
Autorki:
Paulina Malinowska pseudo: Malinkoska
Angelika Wilimberg pseudo: Szalona
Dzień Nauczyciela 2003
W gimnazjum w Lubrzy Dzień Nauczyciela jak zwykle odbył się na wesoło. 14 października, we wtorek po wolnym poniedziałku bawili się nie tylko nauczyciele, ale przede wszystkim uczniowie przedstawiając śmieszne scenki. Wszystko odbyło się na stołówce, która została oddzielona kurtyną zrobioną ze starych zasłon. Po krótkim przemówieniu pana dyrektora, które zostało wysłuchane z wielką uwagą (ha, ha)przeszliśmy do części artystycznej. Wszyscy uśmiali się „po pachy” oglądając „Radę pedagogiczną 40 lat później”. Niektórzy nauczyciele mogli w tych postaciach ujrzeć swoje odbicia np. pan dyrektor lub ksiądz. W programie były też scenki o Czerwonym kapturku i Szalonym pączku. Czerwony Kapturek zrobił furorę, podobał się najbardziej chłopcom ze względu na ubiór i zgrabną sylwetkę. Każdy bawił się wspaniale słuchając śmiesznych wypowiedzi Czerwonego Kapturka (Daniel Grzeczkowicz), księcia (Emil Chamarczuk) i wilka (Szymon Walczak). Nie zabrakło również bajki o Indianach, którzy przy ognisku śpiewali prawdziwe partyzanckie piosenki (Keine grenzen). Joe (Martyna Cidyło) wyznała Szalonemu Pączkowi (Mariusz Bentkowski) miłość słynnym tekstem „Szalony Pączku ajlowju”. Wielki Wódz (Maciek Raszkiewicz) wydawał rozkazy innym Indianom: Wodzowi Małemu (Adrian Gawron) i Tchórzliwemu Bizonowi (Daniel Grzeczkowicz). Dzieci z podstawówki również przedstawiały ciekawe scenki np. o Smoku Wawelskim. Wszystkie występy zakończyła piosenka wykonana przez podstawówkę, która miała być podziękowaniem za całą pracę nauczycieli. Po występach uczniów nauczyciele udali się na poczęstunek (fajnie mieli).
Kika2@Cela
Święto Niepodległości 2003
Święto Niepodległości przypada 11 listopada, bo nie każdy z was wie. Może wytłumaczę . Jest to święto ważne dla naszego narodu, ponieważ dokładnie 11 listopada 1918 roku Polska została uwolniona z pod władzy trzech zaborców: Rosji, Prus i Austrii. Ten dzień jest dniem bardzo uroczystym dlatego uczniowie w szkole i różni ludzie w urzędach (wiecie takie eleganciki w krawatach i garniturach) mają wolne. We wszystkich kościołach w Polsce w tym dniu odbywały się msze św. (mamy tylko głęboką nadzieję, że we wszystkich). W szkołach są inscenizacje, a prezydent składa w tym dniu kwiaty pod jakimiś sławnymi pomnikami. W naszej szkole również odbyła się taka inscenizacja, która została przygotowana przez dzieci ze szkoły podstawowej. W naszej szkole panował wtedy poważny nastrój, a przecież powinniśmy się cieszyć z tego, że nasza ojczyzna jest już wolna. Dekoracja sali, w której się to odbyło nie była skąpa i pomogła nam uświadomić co dziś Polska przeżywa. Gazetka na tym przedstawieniu została ustrojona w biało-czerwoną flagę, na której widniał duży (i wyraźny) napis „Wstań Polsko moja!” (gazetka była na tym przedstawieniu dzięki uprzejmości klasy 1a) występ dzieci zapoczątkowało wystąpienie pana dyrektora, którego wysłuchaliśmy jak zawsze z wielką powagą i uwagą;). Po tym wystąpieniu nadszedł czas na naszych młodszych kolegów ze szkoły podstawowej, którzy naprawdę przedstawili poważną część artystyczną (bo nikt się przecież nie śmiał). Na tym przedstawieniu mogliśmy usłyszeć (lub co niektórzy nauczyć się w końcu) patriotyczne pieśni. Choć nie było „Mazurka Dąbrowskiego” (dla przypomnienia jest – to hymn Polski), to usłyszeliśmy wiele innych również patriotycznych pieśni np. Rotę i „Pierwszą Brygadę” Chciałabym jeszcze dodać, że na pewno każdy z was widzi jakieś dobre strony tego połączenia szkoły gimnazjalnej z podstawówką. Nie musimy na przykład przygotowywać tyle przedstawień;)
Cela
Światowy Dzień Walki z AIDS 2003
Co roku 1 grudnia jest obchodzony Światowy Dzień Walki z AIDS. W tym roku w naszej szkole przedstawiono inscenizację przygotowaną przez klasę 1a. Uczniom pomogły panie Ilma Hawran-Kobeszko i Dorota Andrasiak (pedagog szkolny). Występ był ciekawy, bo przedstawiał historię, jaka może się przydarzyć każdemu. W spektaklu udział wzięli: Mama (Paulina Malinowska), Tato (Dawid Kurkowiak), Kasia (Celina Dynaryńska), Dobry Duszek (Angelika Wilimberg), Zła Wróżka (Justyna Bartczak), Wirus HIV (Piotr Tutka) i Sowa (Martyna Cidyło). Gdy już jestem przy temacie AIDS to może opowiem Wam trochę o tej chorobie. AIDS to zespół chorób wywołanych przez wirusa HIV, który niszczy układ odpornościowy. Powoduje to ciężkie zakażenia prowadzące do śmierci. Naukowcy obliczyli, że co dwie minuty na świecie umiera jeden człowiek chory na AIDS. Nazwa AIDS jest skrótem oznaczającym Zespół Nabytego Niedoboru Odporności. Na AIDS można zachorować w różny sposób; przez niesterylne igły lub strzykawki, chora matka może urodzić zakażone dziecko. (Hm, autorka pominęła najczęstszą przyczynę zakażeń). Nie zarazisz się przez uścisk dłoni, urządzenia sanitarne, pocałunek czy pielęgnację chorych na AIDS. Być może niedługo pojawi się skuteczny lek, ale na razie musimy chronić się sami. Wrócę jeszcze do przedstawienia. Mama dowiaduje się, że jej mąż jest chory na AIDS. Ich córka, Kasia, stara się zdobyć informacje o chorobie i pogodzić rodziców. Pomagają jej w tym bajkowe postaci przekazując różne informacje o AIDS. Dzięki tak aktywnej postawie udaje się jej przekonać mamę, żeby nie wyrzucała ojca i żeby mu przebaczyła. I żyli długo i szczęśliwie. My też będziemy żyć długo i szczęśliwie, jeżeli będziemy uważać i chronić się przed tą chorobą.
Cela
|